| Raport Tal Shiar 4 czerwca 2011r |
| Wpisany przez Raider |
| Piątek, 10 Czerwiec 2011 06:44 |
|
Data gwiezdna 64926.7 Tak w końcu wracam do liczenia daty gwiezdnej. Wizyta na Roumulusie jak zawsze pomogła. Przybyłem na spotkanie trochę spóźniony... niestety przelot z Romulusa na Ziemię nawet dla IRW Rihannsu jest czasochłonny. I rzecz jasna dotarłem z przesyłką. Co było w środku to juz inna sprawa. Dzięki mojemu spóźnieniu zobaczyłem załogę czekającą już na z góry upatrzonych pozycjach. Byli tam nasz kapitan MAVIS, CEO Wookie, Marlenka, Lord Winter, Bartas, iBorg. Nie czekając długo zaczęliśmy część oficjalną spotkania. Na pierwszy ogień poszedł wniosek o dodanie do statusu funkcji sekretarza. Zaczęło się długie debatowanie czy my w ogóle możemy głosować. W statucie okazuje się jest wymóg, aby każda zmiana w nim była przegłosowywana przez 2/3 osób uprawnionych... okazuje się jednak, że tyle nas było. Pojawiło się jednak pytanie czy chcemy ryzykować? A co jeżeli jakiś Romulanin postanowiłby oddać głos na nie tylko po to, żeby pogrążyć załogę... jednak udało się zagłosować jednomyślnie (tzn. Romulanie byli na tyle podstępni, że zagłosowali na tak). Wybór sekretarza był jedynie formalnością. Wiele osób wiedziało kim nim zostanie i tylko przyklepania przez kapitana wymagało wyznaczenia Bartasa na tą funkcję (gratulacje). Następnie w tle ogólnie widać było trochę kapitana borykającego się ze skype'm. Okazuje się, że połączenie netbook i centrum handlowe nie jest najlepszym pomysłem... ciekawe dlaczego? W międzyczasie nie wiadomo skąd pojawili się Beyo i Tinu... hmmm wydaje mi się że musiałem zajmować się pilnowaniem tajemniczej przesyłki i dlatego mi to umknęło. Po czym zaczęła się wielka, gigantyczna dyskusja... na temat konwentów i naszego w nich udziału. Zaczęło się od Polconu. Na czym się skoncentrowaliśmy? Były to konkursy trekowe? Nie. Nasze prelekcje? Nie. Reklama WOGF-u... no prawie. Więc co? Mówiliśmy o dzieciach.... ale w tym pozytywnym sensie... no znaczy się zabawy z dziećmi... no punkty programu dla dzieci znaczy się!! (żadnych brzydkich skojarzeń proszę, starczyły podstępne podejrzenia na spotkaniu). Pomysłów wiele, jednak niestety ze względu na publiczność raportów pozostanie to tylko do wiadomości członków. Dyskusja na temat TrekSfery przeszła już na tor bardziej konkursowo - punktowy. Głównie omawialiśmy nasz udział. Niestety osobiście średnio byłem zainteresowany szczegółami. Dlaczego? Wiąże się to z niezbyt szczęśliwym faktem, że na tym konwencie(ani na Polconie zresztą też) mnie po prostu nie będzie. Dostałem bardzo ważną misję od Tal Shiar, która niestety pochłonie okres od 24 czerwca do 20 września i nie będę wtedy na terenie Federacji (Polski). W spotkaniach być może będę brał udział, jeżeli tylko kapitan rozwiąże problemy logistyczne związane z nagłośnieniem (było wiele żartów i propozycji na ten temat, np. że wszyscy powinni mieć słuchawki z mikrofonami w uszach). Tym razem wakacje więc będą oznaczały rozstanie z załogą. Niestety wiele tysięcy kilometrów jest już problematyczne (a co poniektórzy wiedzą, że byłem w stanie jechać po 4h w każdą stronę, żeby być na dwóch godzinach spotkania). Dalsza część spotkania upłynęła mi na ustalaniu szczegółów dotyczących pewnych działań dywersyjnych z iBorgiem i Lordem Winterem. Niestety dosyć wcześnie musiałem również opuścić załogę (przesyłka zaczęła niepokojąco często pikać). I tym sposobem ruszyłem w towarzystwie iBorga w drogę powrotną.
Podpisano, Commander Raider, FO USS Posnania Commander Tezik, CO RIW Rihannsu PS Mogłem pomylić jeden nick, jeżeli tak jest proszę o info. |